Zapłata za ustną umowę o roboty i prace budowlane

Zapłata za ustną umowę o roboty i prace budowlane

Umowa o roboty i prace budowlane to umowa, przez którą wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i zasadami wiedzy technicznej, a inwestor zobowiązuje się do dokonania wymaganych przez właściwe przepisy czynności związanych z przygotowaniem robót oraz do odebrania obiektu i zapłaty umówionego wynagrodzenia.

Należy zwrócić uwagę, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego powszechnie uznaje się, że o zakwalifikowaniu umowy jako umowy o roboty budowlane decydują cechy przedmiotowe umowy. Jeżeli zatem jej przedmiotem jest przedsięwzięcie o większych rozmiarach, a w umowie nadto przewidziano wymóg projektowania i zindywidualizowany nadzór, to umowę należy kwalifikować jako umowę o roboty budowlane. W każdym przypadku świadczenie wykonawcy musi jednak prowadzić do powstania obiektu. Podkreślić należy, że w art. 647 KC używa się określenia „obiekt", podczas gdy w art. 3 pkt 1-5 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz.U. z 2010 r. Nr 243, poz. 1623 ze zm.) zawarta jest jedynie definicja „obiektu budowlanego". Zestawienie tych pojęć wskazuje, że nie są one tożsame, albowiem pojęcie kodeksowe ma szersze znaczenie, określane często w doktrynie jako każdy zmaterializowany rezultat będący efektem robót budowlanych. Tak też pojęcie to rozumiane jest w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Z tego względu przyjmuje się, że dopuszczalne jest, aby przedmiotem umowy o roboty budowlane nie było wykonanie całego obiektu budowlanego, lecz jego części, albo prac, których rezultatem nie jest wykonanie całego obiektu, ani nawet jego dającej się wyodrębnić części, a które jednak składają się na wykonanie obiektu, stanowiąc część składową finalnego rezultatu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 października 2011 r., II CSK 63/11, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 marca 2013 r., VI ACA 1230/12, wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie I ACA 242/14).

Zasada swobody umów w szerokim ujęciu obejmuje swobodne zawarcie lub nie zawarcie umowy, swobodę wyboru kontrahenta, możliwość dowolnego w zasadzie ukształtowania treści stosunku umownego przez strony i co do zasady możliwość dokonania przez strony wyboru formy umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 lipca 2004 r. II CK 477/03). Strony mogą zatem zawrzeć umowę nazwaną, umowę nienazwaną, a w razie wyboru umowy nazwanej mogą ustalić jej treść w sposób odbiegający od jej wzorca normatywnego. Swoboda stron w zakresie ułożenia stosunku prawnego doznaje ograniczeń polegających na tym, że jego treść i cel nie mogą być sprzeczne z właściwością stosunku, ustawą oraz zasadami współżycia społecznego.

W sytuacji gdy strony mimo niezachowania formy pisemnej zawarły ustnie umowę o roboty budowlane, brak formy pisemnej w sposób oczywisty rzutuje na sposób dowodzenia treści tej czynności, gdyż w takiej sytuacji dowód z dokumentu obejmującego prawa i obowiązki stron umowy nie będzie możliwy. Treść czynności może wówczas zostać udowodniona za pomocą zeznań świadków bądź dokumentów, które mają związek z wykonywaniem umowy ustnej.

Udowodnienie umowy ustnej

W oparciu o w pełni miarodajne dowody z dokumentów w postaci m.in. faktur VAT, zamówień oraz protokołów wykonania robót można wyprowadzić wniosek, że strony są związane umową, na mocy której jedna ze stron wykonała na rzecz drugiej określone prace, za które nie otrzymały należnego wynagrodzenia. Okoliczność, że umowa ta nie została zawarta w formie pisemnej nie ma znaczenia prawnego. Nie można bowiem podzielić stanowiska, że umowa łącząca strony pod rygorem nieważności winna być stwierdzona pismem. Zauważyć należy, że w świetle art. 6471 § 4 KC rygor nieważności odnosi się jedynie do stosunków pomiędzy podwykonawcą a inwestorem, a nie podwykonawcy z wykonawcą. Nadto rygoru nieważności nie przewiduje też art. 648 KC, który w § 1 dla umowy o roboty budowlane zakłada formę pisemną dla celów dowodowych, stanowiąc jednocześnie, że częścią umowy jest wymagana przez właściwe przepisy dokumentacja (§ 2).

Załączone do akt sprawy dokumenty wystawione przez obie strony oraz inwestora mogą pozwolić ocenić, że roboty, o których mowa w pozwie zostały wykonane przez stronę powodową i do rozliczeń tych robót zastosowanie winny znaleźć zasady wypracowane przez same strony w porozumieniu, aczkolwiek niepodpisane, a którego postanowienia, w tym szczególności odnoszące się do wysokości dochodzonej należności, zostały dodatkowo wykazane dołączonymi fakturami. O tym, że pewnego rodzaju zasady obowiązywały w okresie współpracy stron świadczyć może też korespondencja mailowa.

Bezpodstawne wzbogacenie

Gdyby jednak nie udało się udowodnić zawarcia umowy ustnej, żądanie zapłaty wykonawcy prac budowlanych należy oprzeć na bezpodstawnym wzbogaceniu. Odpowiedzialność z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia ma charakter subsydiarny i wchodzi w grę tylko wówczas, gdy nie ma innej podstawy odpowiedzialności, w szczególności wynikającej z umowy. Przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu nie służą do konstruowania na ich podstawie odpowiedzialności dłużnika, która ma zastępować jego odpowiedzialność z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy, gdy wierzyciel bądź w ogóle nie opiera żądania na tej podstawie, bądź nie wykazał przesłanek uzasadniających takie żądanie (IV CK 305/05, por. także wyrok SN z dnia 6 lipca 2006 r., III CSK 66/05).

Bezpodstawne wzbogacenie stanowi samoistne źródło zobowiązania. Powstaje ono niezależnie od tego, w jaki sposób lub za czyją sprawą ktoś uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby. Bezpodstawne wzbogacenie kreuje nowy stosunek zobowiązaniowy, zawierający roszczenie o zwrot wzbogacenia, które zubożony ma względem wzbogaconego jego kosztem, a podmiot, który został bezpodstawnie wzbogacony, ma obowiązek zwrotu nienależnej korzyści (por. wyrok SN z dnia 20 grudnia 2006 r., IV CSK 272/06, Mon. Praw. 2007 r. Nr 2, s. 60; tak wyrok SN z dnia 2 sierpnia 2007 r., V CSK 152/07, Rzeczpospolita 2007 r. Nr 183; Tomasz Sokołowski, Komentarz do art. 405 KC. teza nr 3). Roboty budowlane zostały w całości wykonane przez powoda, dlatego należy mu się wynagrodzenie od pozwanego. W przeciwnym wypadku pozwany stałby się bezpodstawnie wzbogacony.

Jedną z przesłanek źródła zobowiązania z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia jest uzyskanie korzyści majątkowej bez podstawy prawnej. Przesłankę tę należy rozumieć w sposób zobiektywizowany, jako brak tytułu prawnego, legitymizującego przesunięcie korzyści do majątku wzbogaconego. Korzyść musi być przy tym uzyskana bez podstawy prawnej jakiegokolwiek rodzaju, co ma miejsce wówczas, gdy u jej podstaw nie leży ani czynność prawna, ani przepis ustawy, ani orzeczenie sądu lub decyzja administracyjna. Odpadnięcie tak rozumianej podstawy przysporzenia już po uzyskaniu korzyści majątkowej otwiera drogę do dochodzenia roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (por. wyrok SA w Białymstoku z dnia 26 lutego 2015 r„ I ACA 1011/14).

W przypadku jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości, pozostajemy do Państwa dyspozycji, prosimy przejść do zakładki kontakt.

Z wyrazami szacunku.

Dodaj komentarz